Blog ubezpieczeniowy Multiagencji MSM.pl

Obsługa posprzedażowa – dlaczego w ubezpieczeniach szczególnie warto o nią zadbać?

Sprzedaż ubezpieczenia rzadko przebiega według jednego scenariusza. Czasem wystarczy kilka minut na kalkulację i decyzja zapada niemal od razu – innym razem agent spędza długie godziny na odkrywaniu rzeczywistych potrzeb klienta, analizowaniu kilku ofert i rozwianiu dziesiątek wątpliwości. Niezależnie od tego, jak długo trwa cała droga do podpisania umowy, wielu agentów popełnia ten sam błąd: traktuje moment zakupu jako punkt kulminacyjny całej ścieżki. Tymczasem w dobrze prowadzonej relacji to dopiero początek. Działania podejmowane już po finalizacji umowy, mające na celu utrzymanie kontaktu, wsparcie klienta i budowanie jego lojalności to właśnie tak niedoceniana obsługa posprzedażowa.

Czym w praktyce jest obsługa posprzedażowa?

Obsługa posprzedażowa obejmuje wszystkie działania, które firma kieruje do klienta po tym, jak doszło do zawarcia transakcji. Choć opłacenie zamówienia wygląda jak naturalne zamknięcie procesu sprzedaży, w praktyce otwiera zupełnie nowy rozdział w relacji z  kupującym. Przemyślana opieka po zakupie w istotnym stopniu wpływa na to, jak marka (tu agent lub agencja ubezpieczeniowa) jest odbierana w dłuższej perspektywie – i przesądza o tym, czy klient wróci po więcej, czy też przy kolejnej potrzebie bez wahania sięgnie po ofertę konkurencji. Zamiast jednorazowego nabywcy agent zyskuje lojalnego rzecznika swojej marki, który chętnie poleca ją innym.

Budowanie relacji po podpisaniu polisy – jak i kiedy kontaktować się z klientem?

Czas kontaktu z klientem ma w pracy agenta ubezpieczeniowego znaczenie nie mniejsze niż samo oferowane ubezpieczenie. Dobrze skrojony harmonogram komunikacji sprawia, że każda wiadomość trafia w odpowiedni moment i jest odbierana jako pomoc i troska, a  nie kolejna próba sprzedaży.

W ciągu pierwszych 24 – 48 godzin od podpisania umowy warto wysłać krótką wiadomość – z potwierdzeniem, że dokumenty dotarły, i  podziękowaniem za okazane zaufanie. To drobny gest, który od razu buduje pozytywne skojarzenie z agentem i daje klientowi poczucie, że nie został sam z nową polisą.

W trakcie trwania umowy, mniej więcej co trzy do sześciu miesięcy, dobrze jest przypomnieć o sobie z konkretnym pytaniem: czy w życiu klienta zaszły zmiany, które mogą wpłynąć na dotychczasowy zakres ochrony? Narodziny dziecka, zakup samochodu, generalny remont mieszkania – każde z tych wydarzeń może oznaczać konieczność aktualizacji polisy. Klient niekoniecznie sam o tym pomyśli.

Na kilka dni przed terminem płatności raty składki warto wysłać dyskretne przypomnienie. Nie chodzi o wywieranie presji, lecz o  zapobieganie sytuacji, w której klient traci ciągłość ochrony przez przypadkowe przeoczenie terminu – co w razie szkody może mieć dla niego poważne konsekwencje.

Najważniejszy moment w całym cyklu to jednak 30 – 45 dni przed wygaśnięciem polisy. Agent, który w tym czasie przygotuje spersonalizowaną propozycję na kolejny rok, ma znacznie większą szansę na wznowienie niż ten, który odzywa się w ostatniej chwili. Klient, do którego dociera gotowa, przemyślana oferta, rzadziej sięga po porównywarkę – bo nie musi z niej korzystać.


Przeczytaj również: Jak budować zaufanie klienta w erze mediów cyfrowych?

Pomoc przy szkodzie i  formalnościach: ostateczny test zaufania do agenta

Prawdziwym testem zaufania do agenta jest moment, gdy klient dzwoni z  informacją o szkodzie. To właśnie ta sytuacja weryfikuje, czy agent jest wyłącznie sprzedawcą, czy rzeczywistym partnerem, na którego można liczyć wtedy, gdy dzieje się coś złego.

Na samym początku ważne jest wsparcie przy dokumentacji. Profesjonalny agent nie odsyła klienta do stosu formularzy z  poleceniem „proszę wypełnić i odesłać”, ale wspiera w  przygotowaniu niezbędnych druków i oświadczeń. To szczególnie istotną przy kolizjach z OC sprawcy, gdzie każdy błąd może opóźnić lub obniżyć wypłatę odszkodowania.

Równie ważna jest bezpośrednia komunikacja z ubezpieczycielem. Agent, który sam kontaktuje się z towarzystwem i przekazuje sprawę do likwidacji, oszczędza klientowi godzin spędzonych na infolinii i  dziesiątek powtarzanych wyjaśnień. Dla osoby po wypadku czy zalaniu mieszkania to odciążenie, którego wartości nie sposób przecenić.

Ostatnim elementem jest bieżący monitoring procesu. Terminy w  likwidacji szkód bywają krótkie – w zależności od towarzystwa i rodzaju zdarzenia wynoszą od trzech do nawet siedmiu dni – a ich przekroczenie potrafi skomplikować całą sprawę. Agent, który śledzi status wypłaty odszkodowania i w razie potrzeby interweniuje, daje klientowi coś więcej niż ochronę ubezpieczeniową. Daje mu pewność, że nie jest w tym sam.

Przypomnienia o  wznowieniach i ratach – jak pilnować ważnych terminów?

Pilnowanie terminów wznowień i składek to w pracy agenta kwestia organizacji, nie pamięci. Poleganie na własnych notatkach czy przeglądaniu papierowych teczek to prosta droga do przeoczenia najważniejszych dat – a ta pomyłka kosztuje podwójnie: utratą prowizji i nadwyrężeniem zaufania klienta.

Punktem wyjścia jest wdrożenie dedykowanego systemu CRM dla agenta. Narzędzie gromadzi w jednym miejscu dane o wszystkich polisach, terminach ich wygaśnięcia oraz harmonogramach płatności ratalnych. Co ważniejsze, automatycznie wysyła powiadomienia – mailowe lub SMS-owe – dokładnie w  zaplanowanym czasie, bez konieczności pilnowania kalendarza przez agenta.

Skuteczność systemu przypomnień zależy jednak od właściwego ustawienia harmonogramu. W przypadku wznowień – takich jak OC czy ubezpieczenie mieszkania – standardem jest pierwszy kontakt z  klientem na 30 dni przed końcem umowy. To wystarczający czas, by przygotować nową, przemyślaną ofertę i spokojnie przeprowadzić kalkulację. Drugie przypomnienie, wysyłane na około 14 dni przed datą wygaśnięcia, upewnia, że propozycja nie umknęła uwadze. W  przypadku rat wystarczy wyprzedzenie pięciu do siedmiu dni – na tyle, by klient zdążył zaplanować płatność i uniknął przerwy w ochronie.

Dodatkową wartość stanowią zintegrowane multikalkulatory. Gdy system sygnalizuje zbliżające się wznowienie, agent może w tym samym miejscu błyskawicznie porównać oferty kilku towarzystw i od razu przedstawić klientowi gotowy, najlepiej dopasowany wariant. Zamiast tracić czas na przełączanie się między systemami, skupia się na tym, co naprawdę ważne – na rozmowie z klientem.

Jakie korzyści przynosi agentowi regularna opieka nad portfelem klientów?


Praca z istniejącą bazą klientów to dla agenta ubezpieczeniowego jeden z najbardziej opłacalnych kierunków działania – często skuteczniejszy niż intensywne pozyskiwanie nowych kontaktów. Aktywnie zarządzany portfel przekłada się na stabilniejsze przychody i rosnącą liczbę poleceń, które napływają bez dodatkowych kosztów marketingowych.

Pierwszą i wymierną korzyścią jest większa skuteczność sprzedaży krzyżowej (cross-selling) i rozszerzonej (up-selling). Agent, który zna historię klienta, rozumie zmiany w jego sytuacji życiowej i wie, kiedy wygasają poszczególne umowy, potrafi zaproponować dodatkową ochronę dokładnie wtedy, gdy jest ona najbardziej potrzebna. Trafnie dobrana oferta, złożona w  odpowiednim momencie, nie jest odczuwana jako sprzedaż – lecz jako pomoc.

Regularny kontakt buduje też coś trudniejszego do zmierzenia, lecz cenniejszego w dłuższej perspektywie: partnerską relację, w  której klient nie szuka alternatyw przy każdym odnowieniu. Zadowolony odbiorca, który czuje się zaopiekowany, chętnie poleca agenta znajomym i rodzinie, a leady z polecenia charakteryzują się znacznie wyższą konwersją niż te pozyskiwane choćby z reklam.

Trzecia korzyść to efektywność operacyjna. Regularna segmentacja portfela – według wartości klienta, liczby produktów, terminów wznowień czy historii szkodowości – pozwala skupić czas i  energię tam, gdzie przyniosą największy zwrot. Agent, który wie, którym klientom poświęcić więcej uwagi redukuje koszty działania przy jednoczesnym wzroście jakości obsługi.